Posty

KONGRES LEMO(futuro)LOGICZNY, Wrocław, 28-30.11.2016

Obraz
Wziąłem udział w tym wydarzeniu, które było prawdziwym kamieniem milowym w historii rozważań nad fenomenem Lema. Prof. Stanisławowi Beresiowi, badaczowi Lema i człowiekowi kipiącemu pomysłami, udało się zgromadzić w jednym miejscu imponujące gremium profesorów (oraz naukowców mających ten tytuł w zasięgu ręki), a także pisarzy, filmoznawców, tłumaczy oraz różnej maści lemologów. Następnie w dziewięciu debatach panelowych wystąpili językoznawcy, literaturoznawcy, kulturoznawcy, pisarze, astrofizycy, lekarze, biolodzy, fizycy i matematycy, a także ludzie znający Lema bezpośrednio i z nim współpracujący. Pokazał się także pierwszy (i chyba ostatni) polski kosmonauta, gen. Hermaszewski. Na koniec mieliśmy improwizowaną sesję jazzową, programowo inspirowaną twórczością Lema, a w antraktach muzycy zostali poproszeni o wypowiedzi na tematy egzystencjalne.

CYRK ODJEŻDŻA

Obraz
Prasa co raz donosi w triumfalnym tonie, że kolejne miasto zakazało cyrkowych występów przy udziale zwierząt. No bo przecież biedne zwierzątka się męczą, np. słonie muszą iść gęsiego trzymając się za ogony, potem stają na jednaj nodze, albo - o zgrozo - grają w piłkę. Foki o suchych pyskach kręcą piłkami na nosach, papugi przeklinają, a psy biegają na dwóch łapach. Ekstremalne sztuczki wyprawiają tygrysy i lwy, skacząc przez płonące obręcze, a już całkiem odchodzą od zmysłów, jak treserka wkłada im całą głowę do paszczy, a one właśnie wtedy chciałby kłapnąć zębami! Istne męki. Źródło: https://www.flickr.com/photos/jmpznz/

MIEJSCA, W KTÓRYCH RODZI SIĘ MAGIA, czyli proza poetycko-turystyczna

Obraz
Podczas swoich podróży widziałem tysiące miejsc wspaniałych, brzydkich i takich sobie. Ale czasami, rzadko, trafiałem na takie wyjątkowe miejsce albo znajdowałem się w takiej pobudzającej wyobraźnię sytuacji, że dosłownie zapierało mi dech z wrażenia. To było coś w rodzaju iluminacji - chyba trafiałem na jakieś czakramy geopsychiczne, miejsca w szczególny sposób integrujące się z moją psyche, multiplikujące doznania chwili. Dostępowałem wtedy olśnienia, czegoś na kształt mentalnego orgazmu. Miejsca i chwile - bo przestrzeń jest tu ściśle sprzężona z czasem - które posiadły moc, aby choć na moment trwanie zamienić w życie, podzieliłem pomiędzy cztery żywioły: ogień, wodę, ziemię i powietrze. OGIEŃ Piasek paruje, ziemia paruje, spomiędzy czarnych i żółtych kamieni wydobywa się ciepła wilgoć. Cała góra jest spocona, paruje jak zgrzany, monstrualny koń po galopie. Stęka i jęczy, coś ciśnie ją od wewnątrz, coś tam się przelewa, dudni, co chwilę łomocze jak pędzący pociąg al...

Nagroda Literacka im. Jerzego Żuławskiego - uwagi do nominacji ‘2015

Obraz
Uroczystość ogłoszenia nominacji odbyła się 17 kwietnia 2015 r. na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Szczególne podziękowania kieruję do dziekana dr. Łukasza Książyka, który udostępnił salę, a także zgodził się wygłosić wykład. Teraz parę słów o Nagrodzie ( http://www.nagroda-zulawskiego.pl/ ). Została ona ustanowiona w 2008 roku jako efekt społecznego zapotrzebowania całego środowiska, związanego z literaturą fantastyczną, a moja rola polegała tylko na daniu impulsu wyzwalającego. Wtedy, z braku chętnych, podjąłem się wykonania wstępnych prac organizacyjnych. Jak zwykle, tymczasowe rozwiązanie okazało się na tyle trwałe, że przetrwało do 8. kadencji. I jest wciąż stabilne. Mamy więc jedyną w Polsce literacką nagrodę w dziedzinie fantastyki, przyznawaną przez utytułowanych profesjonalistów.

„ONA”, ON I MIŁOŚĆ DO FACEBOOKA

Obraz
Obejrzałem ostatnio powszechnie chwalony film „Ona” („Her”) i nie zrobił na mnie wrażenia, a właściwie zrobił, ale negatywne. Film wlókł się klatka za klatką i albo był na granicy dłużyzny, albo w nią głęboko wpadał. Ponadto, a może przede wszystkim - nie powiedział nic nowego, nie było w nim żadnych odkryć.

KURIOZALNY WYROK ODWOŁANY

Obraz
W 2009 roku we włoskim mieście L’Aquila miało miejsce tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi, podczas którego zginęło 309 osób, a 1500 zostało rannych. (fot. flickr.com/RobertoTaddeo) Trzy lata później sąd skazał 6 sejsmologów na wieloletnie więzienie za to, że... nie przewidzieli trzęsienia, a dokładniej za to, że zlekceważyli symptomy ostrzegawcze i nie ostrzegli mieszkańców. Teraz, w 2014 r., naukowców uniewinniono, uchylając poprzedni, galileuszowski wyrok. Niczego innego nie oczekiwałem, bo trzęsień ziemi przewidzieć się nie da, przynajmniej na obecnym etapie rozwoju nauki. Po szkodzie można się zastanawiać, czy nie warto było ewakuować miasta „dmuchając na zimne”, ale biorąc pod uwagę, że niewielkie wstrząsy występują w tym regionie kilka razy w roku, raczej jest to niemożliwe. L’Aquila ma 70 tysięcy mieszkańców, więc ewakuacja jest dużym i kosztownym przedsięwzięciem. W kontekście tej historii nasunęło mi się kilka refleksji. Po pierwsze, od podstaw kuriozalne wydaje się win...

Szymborska - poetka prostego słowa

Obraz
Tak, to odczułem najpierw - prostotę. Piękną, lekką prostotę słów, które obsiadały strukturę wiersza jak małe ptaki, jak kolorowe kolibry. Czasem wydawało się, że prostota zamienia się w zwyczajność, a brak rygoru ciąży ku brakowi porządku - ale nie, po zagłębieniu się w wiersz natychmiast pojawiał się kształt myślowy, a jeszcze wyraźniej uczuciowy, emocjonalny, objawiało się piękno. To było jak przejście od kolorowych kropek offsetu do obrazu, na który się składały, oglądanego z pewnej odległości, kiedy kształty i barwy zajmują swoje miejsca i organizują wyższy poziom przekazu.