Posty

Nagroda Literacka im. Jerzego Żuławskiego - uwagi do nominacji ‘2015

Obraz
Uroczystość ogłoszenia nominacji odbyła się 17 kwietnia 2015 r. na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Szczególne podziękowania kieruję do dziekana dr. Łukasza Książyka, który udostępnił salę, a także zgodził się wygłosić wykład. Teraz parę słów o Nagrodzie ( http://www.nagroda-zulawskiego.pl/ ). Została ona ustanowiona w 2008 roku jako efekt społecznego zapotrzebowania całego środowiska, związanego z literaturą fantastyczną, a moja rola polegała tylko na daniu impulsu wyzwalającego. Wtedy, z braku chętnych, podjąłem się wykonania wstępnych prac organizacyjnych. Jak zwykle, tymczasowe rozwiązanie okazało się na tyle trwałe, że przetrwało do 8. kadencji. I jest wciąż stabilne. Mamy więc jedyną w Polsce literacką nagrodę w dziedzinie fantastyki, przyznawaną przez utytułowanych profesjonalistów.

„ONA”, ON I MIŁOŚĆ DO FACEBOOKA

Obraz
Obejrzałem ostatnio powszechnie chwalony film „Ona” („Her”) i nie zrobił na mnie wrażenia, a właściwie zrobił, ale negatywne. Film wlókł się klatka za klatką i albo był na granicy dłużyzny, albo w nią głęboko wpadał. Ponadto, a może przede wszystkim - nie powiedział nic nowego, nie było w nim żadnych odkryć.

KURIOZALNY WYROK ODWOŁANY

Obraz
W 2009 roku we włoskim mieście L’Aquila miało miejsce tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi, podczas którego zginęło 309 osób, a 1500 zostało rannych. (fot. flickr.com/RobertoTaddeo) Trzy lata później sąd skazał 6 sejsmologów na wieloletnie więzienie za to, że... nie przewidzieli trzęsienia, a dokładniej za to, że zlekceważyli symptomy ostrzegawcze i nie ostrzegli mieszkańców. Teraz, w 2014 r., naukowców uniewinniono, uchylając poprzedni, galileuszowski wyrok. Niczego innego nie oczekiwałem, bo trzęsień ziemi przewidzieć się nie da, przynajmniej na obecnym etapie rozwoju nauki. Po szkodzie można się zastanawiać, czy nie warto było ewakuować miasta „dmuchając na zimne”, ale biorąc pod uwagę, że niewielkie wstrząsy występują w tym regionie kilka razy w roku, raczej jest to niemożliwe. L’Aquila ma 70 tysięcy mieszkańców, więc ewakuacja jest dużym i kosztownym przedsięwzięciem. W kontekście tej historii nasunęło mi się kilka refleksji. Po pierwsze, od podstaw kuriozalne wydaje się win...

Szymborska - poetka prostego słowa

Obraz
Tak, to odczułem najpierw - prostotę. Piękną, lekką prostotę słów, które obsiadały strukturę wiersza jak małe ptaki, jak kolorowe kolibry. Czasem wydawało się, że prostota zamienia się w zwyczajność, a brak rygoru ciąży ku brakowi porządku - ale nie, po zagłębieniu się w wiersz natychmiast pojawiał się kształt myślowy, a jeszcze wyraźniej uczuciowy, emocjonalny, objawiało się piękno. To było jak przejście od kolorowych kropek offsetu do obrazu, na który się składały, oglądanego z pewnej odległości, kiedy kształty i barwy zajmują swoje miejsca i organizują wyższy poziom przekazu.

Heavencon Krzysztofa

Obraz
Stała się rzecz niezrozumiała, która wciąż toruje sobie drogę do mojej świadomości. Zmarł Krzysztof Papierkowski. Stało się to wieczorem 5 stycznia 2013 roku, w dniu, w którym cały dzień byłem po uszy zaczytany i w ogóle nie otwierałem komputera. Ja gościłem w świecie równoległym, a Krzysio właśnie przenosił się do na stałe do innej równoległej rzeczywistości. Jeden z respondentów napisał na stronie GKF-u: „Pocieszam się tylko, że Krzyś zmienił wachtę, zabiera się za organizację „Heavenconu” i kiedyś się spotkamy gdy zgłoszę się po akredytację.” Dla mnie to wszystko wygląda tak, jakby z ulubionego obrazu na ścianie wypadła jedna z postaci. Jak to możliwe? Krzysio osobiście zapraszał mnie na jubileuszowy 25. Nordcon w 2011 roku. Miałem zajęcia na uczelni, mało czasu, trochę też odstraszała mnie 8-godzinna podróż koleją z Warszawy do Gdańska (2 wieki temu dyliżansem byłoby szybciej), więc się nie zdecydowałem. A był to ostatni Nordcon Krzysztofa.

Kannabinoidy kontra alkohol - konkurs festiwalowy

Obraz
Od lat kilkunastu, dokładnie od 1997 r., zawsze w ostatnim tygodniu września odbywa się w Warszawie niezwykle interesująca i pożyteczna impreza pod nazwą Festiwal Nauki ( tutaj strona oficjalna). To przedsięwzięcie ogromne, przyciągające rokrocznie 50 tysięcy żądnych wiedzy gości, angażujące więcej niż tysiąc pracowników naukowych z ponad 100 instytucji. Każdy Festiwal to cegiełka dokładana do gmachu polskiej cywilizacyjnej kultury, że tak górnolotnie - acz prawdziwie - rzecz ujmę. Od samego początku udzielam się przy tym przedsięwzięciu (zobacz: Farmacja , SPP ), a przy okazji ostatniego Festiwalu ‘2012 postanowiłem zaaranżować wykład-dyskusję na wysoce aktualny temat, a mianowicie tyczący zażywania marihuany i alkoholu w aspekcie porównania szkodliwości obu tych używek. Gwoli wyjaśnienia - uznałem, że do wypowiedzi na ten temat wreszcie należało zaprosić naukowca-farmaceutę, bo powszechnie znane opinie polityków i celebrytów upowszechniane są raczej na potrzeby polityki, a...

Dziecię poety

Obraz
Uczestniczyłem w ciekawym spotkaniu w Domu Literatury - mianowicie chodziło o reminiscencje dzieci tych rodziców, którzy byli znanymi pisarzami czy poetami. Przy czym musiał być spełniony warunek, aby te dzieci też jakoś zasłużyły się na polu twórczości, a więc niejako kontynuowały zbożne dzieło. Nie ma sensu wymienianie nazwisk, wszak chodzi o problemy ogólnej natury (ale jak ktoś chce, niech szuka ). Na przykład, czy latorośle potrafią udźwignąć wielkie imię rodzicieli, dać sobie jakoś radę ze świadomością, że dorównanie im jest niemożliwe? We wspominkach pojawiały się kompleksy, ale także - tuż obok, równolegle - duma, cześć niemalże. Stąd objawiała się u niektórych podstarzałych już dzieci wciąż żywa pretensja, że ONI umarli - tak przecież być nie powinno, aby bóstwo opuszczało swoją trzódkę! We wspomnieniach stale obecny był kult słowa jako nieodłączna cecha domowej atmosfery, całe dzieciństwo i młodość wspominających zostały nasycone czcią do liter, akapitów, ksiąg i z...