PIEŚŃ KOSMICZNEGO AOIDA
Kiedyś twierdziłem, że aktywny pisarz nie powinien recenzować tekstów innych pisarzy, bo może mieć w tym jakiś interes. Mimo to czasami publikowałem swoje wrażenia z lektur, choć starałem się wypowiadać o zagranicznych twórcach, skrzętnie omijając rodzimy podwórzec. Potem wpadłem na pomysł „recenzji plus”, czyli pozytywnych, no bo pisać o kolegach dobrze to tak jakby wyznawać miłość do bliźniego, a ta wszak naganna być nie może. Ale ów pomysł w końcu przepadł w natłoku codziennych obowiązków, last but not least także z powodu chłodnego przyjęcia przez kolegów po krytycznoliterackim piórze. Jakoś do nich nie trafiało, że recenzje nie miały być nieobiektywne, tylko zorientowane na recenzowanie książek dobrych, bo złych przecież nie warto ani czytać, ani o nich pisać. Teraz pomysł odgrzebałem, tym bardziej że zbliża się pisarska emerytura, niestety. Mam co prawda pomysły na trzy książki (nie będę o nich mówić, bo dobre pomysły miewają gorliwych słuchaczy, także wśród twórców), ale czy...